Po co bankowi wyciąg z konta?

Wymóg przedstawienia historii rachunku bankowego jako konieczny załącznik wniosku kredytowego pojawia się w niemal każdym banku. Historia musi być najczęściej za 3 lub 6 pełnych miesięcy. Czego bank tam szuka?

Sporo klientów nie bardzo chce się spowiadać z tego co, gdzie i za ile kupują. Spokojnie, dla banku naprawdę nie ma znaczenia czy zakupy robimy w Lidlu czy w Almie. Historia rachunku służy zweryfikowaniu informacji, które podane zostały na wniosku kredytowym oraz zostały wpisane na dokumentach finansowych. Oto najważniejsze z nich.

1. WYNAGRODZENIE. Podstawowym dokumentem będzie oczywiście zaświadczenie o zarobkach i zatrudnieniu wypełnione przez pracodawcę na stosownym druku bankowym, ale historia rachunku potwierdzi czy wpływy są faktycznie w takiej samej wysokości. Ponadto sprawdzana będzie struktura wynagrodzenia: lepszy jeden przelew na 3500 PLN niż dwa, gdzie 1200 PLN to podstawa, a 2300 PLN to zmienna premia.

2. KOSZTY UTRZYMANIA. Jeśli we wniosku zadeklarujemy koszty mieszkaniowe na poziomie 1000 PLN i koszty konsumpcyjne 500 PLN, a w historii rachunku mamy co miesiąc „przelew za mieszkanie” 2000 PLN i czyścimy swe konto do zera, to wersja z wniosku może ulec „lekkiej” korekcie.

3. SAMOCHÓD. We wniosku piszemy brak auta, a co miesiąc na paliwo wydajemy 300 PLN.

4. DZIECI (DO 18 LAT). Jak wyżej, zaś w tytule przelewu „dla Adasia od mamy”.

5. DUŻE, REGULARNE SKŁADKI. To przede wszystkim płatne w cyklach miesięcznych składki na produkty regularnego oszczędzania lub drogie polisy na życie. Mogą być wciągnięcie w koszty i policzone jak obciążenia kredytowe.

6. KREDYTY. To sprawdzi przede wszystkim raport z BIKu, ale historia rachunku również będzie analizowana pod tym kątem.

7. DEBET. Jeśli w ramach przyznanej na 6000 PLN linii kredytowej w rachunku (tzw. debet w koncie) kończymy każdy miesiąc z saldem -6000 PLN, to niby wszystko gra – wszak mieścimy się w limicie. Jednak odpowiedź na pytanie analityka o to jak chcemy zapłacić ratę kredytu może już nie być taka łatwa…

Słowem: warto deklarować informacje zgodne z prawdą. Bank dokonuje analizy rachunku bankowego mając na uwadze przede wszystkim w/w kwestie, nie zaś z perspektywy wścibsko-ciekawskiej. Całość ma na celu oszacowanie nie tylko teoretycznej zdolności kredytowej klienta, ale także ryzyka banku w zakresie udzielanego finansowania. Kwestia zabezpieczenia, jakkolwiek ważna, ma drugorzędne znaczenie. Ostatnia rzecz, jakiej potrzebują do szczęścia, to nasza nieruchomość. Wszystko, czego im trzeba, to płacona na czas rata kredytu. Najlepiej przez 30 lat 😉

Reklamy

7 odpowiedzi na “Po co bankowi wyciąg z konta?”

  1. mam pytanie odnośnie owego wyciągu z konta. Proszę mi powiedzieć, czy każdy wydatek zarejestrowany na naszym koncie jest analizowany pod kątem zdolności kredytowej i przyznania kredytu? Chodzi mi np. o zakupy ubrań, internetowe itd.

  2. A czy wg Pana limit na koncie w wysokości 1000 zł , i korzystanie z niego regularnie, oczywiście również regularnie jest spłacany, może dla analityka być „haczykiem na nas” przy decyzji o kredycie na mieszkanie?

    1. Nie, nie powinien być 🙂 We wniosku kredytowym będzie pytanie o przyznane limity, więc analityk będzie wcześniej o tym wiedział. Limit ten pokaże również raport BIK, który pobierze bank. O ile jest on obsługiwany terminowo, to nie powinien być przeszkodą, chyba że mamy sytuację, gdzie jest to jedyny dochód i co miesiąc saldo rachunku wynosi -1000 PLN. Wówczas zasadne może być pytanie: to jak (z czego) chcecie Państwo opłacić miesięczną ratę kredytu?

  3. A ja mam kilka pytań:
    1. Pytanie odnosnie kosztów utrzymania mieszkania.
    Obecnie wynajmuję mieszkanie wraz z 2 kolezankami. Łączne opłaty wynoszą ok 1500 zł miesięcznie, przy podziale na 3 osoby daje to ok 500 zł m-c/os.W praktyce wygląda to tak: dziewczyny przelewaja mi te 500 zł na konto, a ja robię przelewy do własciciela, spóldzielni i elektrowni. Jak bank będzie rozumiał koszty utrzymania mieszkania? Wezmie pod uwagę że są to koszty wspólne 3 osób czy jednak przypisze ja jako moje?

    2. Kolejne pytanie odnośnie oszczędzania. Od dwóch lat oszczędzam – co miesiąc robię przelewy na swoje konto oszczędnościowe w średniej wysokości ok 800-1000 zł. Nie jest to kwota nigdzie zdeklarowana – po prostu chciałam „zasymulować” sobie kredyt i sprawdzić czy byłabym w stanie go opłacać (obecnie chciałabym się starać o kredyt w którym rata byłaby niższa i wynosiła ok 650 zł – tak więc jestem spokojna o spłaty i wiem że sobie poradzę, a przy okazji uzbierałam sobie wkład własny). Czy bank może uznać te comiesięczne przelewy jako stałe obciążenie budżetu?

    3. I jeszcze jedna kwestia – w artykule padło stwierdzenie o „czyszczeniu konta do zera”. U mnie z reguły na koncie jest niewielka kwota – jest to zabieg celowy – po prostu wolę mieć przy sobie gotówkę, z karty płatniczej korzystam raczej okazjonalnie. Czy to też może mieć wpływ na ocenę mojej zdolności kredytowej i przyznanie mi kredytu?

    1. Pani Justyno,

      wszystko co jest (przepraszam za określenie) „do wytłumaczenia” i/lub ma ręce i nogi powinno być bez większych przeszkód przez analityka bankowego zaakceptowane. A zatem:

      (1) Nie ma powodu, a Pani policzono na moment składania wniosku więcej niż 500zł. Warto jednak zaznaczyć z czego wynikają Pani przelewy wychodzące na kwotę 1500zł. Ponadto przy wynajmie większość analityków ze zrozumieniem podchodzi do tej kwestii i traktuje to raczej jako obciążenie chwilowe – wszak kupuje Pani nieruchomość po to, aby w niej zamieszkać. Mogą więc „zakulisowo” sami dla siebie założyć przyszłe koszty utrzymania nabywanej nieruchomości, mniej patrząc na obecne.

      (2) Chwała Pani za to 🙂 Na pewno będzie to tylko dobrze widziane. Poza tym nic prostszego, jak pochwalić się w banku wyciągiem z tego rachunku, na który trafiają oszczędności. Zadziała tylko na Pani korzyść. Proszę mi wierzyć: bardzo mało osób tak robi.

      (3) Nie powinno to mieć większego wypływu – zwłaszcza, że w historii rachunku będzie widać wypłaty z bankomatów. Jeśli zatem co miesiąc oszczędza Pani 800-1000zł, a na koniec saldo konta nie wynosi zero, to nie ma powodów do obaw. Opisana przeze mnie sytuacja dotyczyła raczej przypadku, gdzie ktoś ma przyznany limit kredytowy w koncie i co miesiąc wykorzystuje go w całości. Pani sytuacja jest zgoła odmienna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s