Po co ci doradca kredytowy?

Dobre pytanie, prawda? I na dodatek zawsze aktualne. Spróbujmy zatem w kilku zdaniach wytłumaczyć czy współpraca z doradcą kredytowym ma sens. Moja odpowiedź brzmi oczywiście: tak, ale jest potrzebne spełnienie kilku warunków. 

1. Twój doradca musi faktycznie być doradcą, co wcale nie jest takie proste. Na wizytówce napisane może mieć cokolwiek, ale dobre doradztwo musi się opierać na uprzedniej analizie finansowej (a do niej potrzebne są dokumenty, Szanowny Kliencie) i jednak pewnym doświadczeniu we współpracy z bankami. To nie tylko wygenerowanie oferty czy ogólna znajomość produktu, ale przede wszystkim pewne wyczucie z jakimi wnioskami do jakich banków pukać. Trzeba wiedzieć jakiego klienta szuka Nordea czy Deutsche Bank, czego nie można wynegocjować w PKO BP oraz dlaczego czasem Alior Bank będzie lepszy od ING Banku Śląskiego. Pchanie wszystkiego do Getin Banku z doradztwem ma niewiele wspólnego. Często operujemy pojęciem „to przejdzie / nie przejdzie” w jakimś konkretnym banku. To właśnie owo wyczucie, które przychodzi z czasem.

2. Zaoszczędzisz mnóstwo czasu, ale żeby tak się stało warto narzucić sobie pewną dyscyplinę przy kompletowaniu dokumentacji. Doradca dostarczy za Ciebie dokumenty do banku (co mając na uwadze godziny otwarcia większości oddziałów już samo w sobie jest ułatwieniem), odbierze zaświadczenia od dewelopera, podjedzie po dodatkowe wyjaśnienia, ale pewnych rzeczy za Ciebie nie zrobi. Jeśli uzyskanie zaświadczenia o zarobkach trwa tydzień, a wygenerowanie z bankowości elektronicznej historii rachunku kolejne dwa, to nie można się dziwić miesięcznemu oczekiwaniu na jakieś pierwsze wieści z banku. Nie można też mieć o to pretensji do nikogo, prócz samego siebie.

3. Możesz mieć tańszy kredyt. Nie zawsze, ale bardzo często tak. Jeśli negocjujesz sam, twoja pozycja przy stole równa jest jednemu, raz załatwianemu kredytowi. Za każdym doradcą stoi jakiś duży broker, który co miesiąc uruchamia w danym banku dziesiątki kredytów o łącznym wolumenie sięgającym milinów złotych. To kto będzie miał lepszą pozycję?

4. Jeśli masz dobrego, sumiennego doradcę – szanuj go. Mówię serio i z bardzo osobistego doświadczenia. Czasem możemy naprawdę sporo uzyskać, ale najbardziej chce nam się walczyć dla fajnych, życzliwych i wdzięcznych klientów. Jeśli traktujesz nas jak zło konieczne, to całość nie ma sensu – idź sam od banku do banku, zaczynając oczywiście od „swojego”.

5. Kliencie, mów prawdę. To wiele ułatwia i często jest w stanie uchronić przed złymi wieściami z banku. Dotyczy to najczęściej negatywnej historii w BIKu, aktualnie posiadanych zobowiązań oraz podejmowanych na własną rękę działań w „swoim” banku. Tego ostatniego nikt nie broni, ale warto powiedzieć jeśli chce się takie kroki podjąć. Opowiadanie o chęci „pozyskania najtańszego na rynku pieniądza” i siódme poty doradcy przy negocjowaniu marży tylko po to, aby potem wziąć droższy o 0,5% kredyt w „swoim banku” (bo nie chce się gdzie zakładać konta bankowego!!!) przyprawiają o frustrację absolutnie wszystkich.

6. Porównywarki nie mówią całej prawdy o kredycie, najczęściej pokazują zestawienie dokonane tylko z uwagi na atrakcyjność marży. A kiedy i od kogo dowiesz się o ubezpieczeniu 9,99%? A wiesz, że ten sam banku oferuje kredyt bez ubezpieczenia, z 2% prowizją? Parametrów kredytu jest sporo, warto poznać je wszystkie i dokonać pełnowartościowej analizy – dobry doradca nie tylko ci w tym pomoże, ale wręcz umożliwi dokonanie tejże.

7. Na końcu, jeśli jesteś zadowolony, podziękuj swojemu doradcy. Zdziwisz się jak niewiele osób to robi. Mimo, że z twojej perspektywy usługi te są całkowicie bezpłatne, to jednak kosztują sporo czasu, wysiłku i nerwów. Powie ktoś: taka praca. To prawda, ale twój dobry doradca znalazł dla ciebie (możliwie) najlepsze, a nie najprostsze czy najbardziej dochodowe z jego perspektywy rozwiązanie.

8. Przekaż kontakt znajomym, rodzinie czy innej osobie zainteresowanej kredytem. To zawsze najlepsza forma podziękowania.

 

No i co? Ma to sens? Kilka zdań o całej procedurze tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s